Elektryczny samochód dostawczy w wielkim mieście
Czysty i cichy transport, czyli marzenie każdego, komu ekologia nie jest obojętna, staje się rzeczywistością. Nie jest ważne, czy mamy do czynienia z ewolucją, czy też rewolucją. Istotne jest to, że ostatnich kilka lat oznacza dynamiczny rozwój elektromobilności. Poczynając od spalinowo -elektrycznych hybryd,przez osobowe samochody elektryczne, po coraz bardziej pożądane elektryczne samochody dostawcze. Elektryczność, w dziedzinie motoryzacji, staje się słowem – kluczem do przyszłości. Również marka Volkswagen Samochody Dostawcze intensywnie rozwija tę technologię. Elektryczne auta dostawcze tej markitestowały już między innymi H&M, Ikea, DHL, czy sieć sklepów spożywczych Żabka.
Elektryczny sprint, czyli dostawy ostatniej mili
Jeśli weźmiemy pod uwagę pokonywanie dużych odległości, bardziej niezawodnym sposobem wydaje się oczywiście silnik Diesla albo benzynowy. Jednak z perspektywy miasta i operacji transportowych wykonywanych na jego terenie, na elektryczne samochody dostawcze należy spojrzeć całkiem inaczej. Tutaj dzienne przebiegi samochodu dostawczego rzadko przekraczają 100 km, zatem ze spokojem można je obsłużyć na jednym ładowaniu akumulatora. A przypomnijmy, że jedno ładowanie np. Volkswagena e-Craftera wystarcza na pokonanie ok. 115 km.
Dla wielu firm, które obsługują mieszkańców dużych metropolii, dynamiczny, cichy i co warto podkreślić w wielu przypadkach uprzywilejowany elektryczny samochód dostawczy, któremu łatwiej poruszać się po mieście, stanowi gwarancję sukcesu.Przykładem mogą być choćby firmy kurierskie, które wciąż ścigają się z czasem. Zakupy poczynione w sklepach internetowych, listy i dokumenty muszą być dostarczone w tempie pozwalającym wyprzedzićwciąż na tym rynku rosnącą konkurencję.A jest o co walczyć, bo rocznie w naszym kraju dostarcza się 400 mln przesyłek.
Inna dziedzina to dostawy dla sklepów i zakładów rzemieślniczych bądź usługowych. W samym tylko centrum Warszawy 15 tysięcy samochodów wykonuje dziennie 25 tysięcy operacji dowozu, załadunku i rozładunku towaru. Można więc przyjąć, że podobne liczby odnoszą się do większości polskich miast. Stąd rosnące wśród dostawców ostatniej mili zainteresowanie nowymi elektrycznymi modelami samochodów dostawczych.
W porównaniu z pojazdami spalinowymi,samochody elektrycznewnoszą do takiejcodziennej pracy sporo komfortu, który przekłada się na szybkość i jakość:
- Rzadziej stoją w korkach, ponieważ mogą przemieszczać się buspasami.
- Otwierają się przed nimi „zielone” strefy miast, w których ruch samochodów spalinowych jest mniej lub bardziej ograniczany, albo takie ograniczenie jest w najbliższych planach. Przykładem może byćwarszawski Nowy Świat i Krakowskie Przedmieście.
- Łatwiejsze jest parkowanie, ponieważ dla samochodów elektrycznych przewidziane są promocyjne,bezpłatne miejsca postojowe.
- Wyposażenie kabiny kierowcy przypomina coraz bardziej kabinę F-16, pozwala więc na wykorzystanie wielu funkcji łączności on-line, zarówno z centralą, jak i klientami, a także optymalne zaplanowanie trasy.
- Są ciche i co podkreślają użytkownicy łatwe w prowadzeniu.
Elektryczne samochody dostawcze testowały już, i to z pozytywnym skutkiem, Poczta Polska, DHL i InPost, czyli firmy dostarczające przesyłki, a także modowy H&M i meblowa Ikea. W testach przeprowadzonych przez Polskie Stowarzyszenie Paliw Alternatywnych, znakomicie wypadł elektryczny Volkswagen e‑Crafter.
Koszty, które elektryzują pozytywnie, czyli napęd elektryczny się opłaca
Cena e-Craftera w porównaniu z ceną Craftera spalinowego nie jest może konkurencyjna, jak jednak podkreślają eksperci porównanie cen i kosztów obu wersji samochodu dostawczego musi być szersze i dotyczyć między innymi kosztów eksploatacji. Tutaj właśnie elektryczny samochód dostawczy wygrywa z autem napędzanym silnikiem spalinowym.
- 100 km przejechane dostawczym samochodem elektrycznym zamyka się między 50 gr a 2 zł, w zależności od taryfy.
- Mniej inwestujemy w serwisowanie – pojazd elektryczny nie potrzebuje np. wymiany oleju i czynności z tym związanych, a klocki hamulcowe wymieniamy dwa razy rzadziej, niż w aucie spalinowym.
- Silnik ma prostszą budowę, więc znacznie rzadziej wymaga naprawy. Ewentualny postój w warsztacie trwa krócej, więc nie generuje dodatkowych kosztów wynikających z przestoju.
- Volkswagen zapewnia też klientom, przy zakupie e-Craftera, 4 lata gwarancji na samochód, 4 lata przeglądów w niższej cenie oraz 8 lat gwarancji na baterię.
Elektromobilność, czyli coraz lepszy klimat
Na koniec jeszcze jedna, niezmiernie ważna kwestia – ekologia. Wszystkich nas coraz bardziej niepokoją zmiany klimatyczne zachodzące na całym globie. Samochody spalinowe nie są pewnie jedyną, ani nawet główną ichprzyczyną, jednak każda innowacja, każda zmiana, która tym zmianom zapobiega, warta jest nie tylko uwagi, ale i inwestycji. Również z punktu widzenia społecznej odpowiedzialności biznesu i ekologicznej świadomości – wartości niezmiernie ważnych dla koncernu Volkswagen – samochody elektryczne powinny na stałe zagościć w naszej codzienności. Obok korzyści ekonomicznych dla biznesu gwarantują bowiem mieszkańcom miast lepsze samopoczucie, a może i dłuższe życie, biorąc pod uwagę zerową emisję zanieczyszczeń i hałasu. Elektromobilność daje więc sensowną transportową perspektywę.